Wstęp

Rdzuchów – mała wieś na południowo zachodnim krańcu obecnego województwa mazowieckiego w powiecie przysuskim w gminie Potworów (dawniej powiat opoczyński, gmina Rusinów, do 1923r. parafia Klwów, po 1923r. parafia Sady). Rozciąga się na przestrzeni kilku kilometrów w zwartej zabudowie wzdłuż drogi z miejscowości Sady od strony zachodniej do wsi Jamki . Jej wschodni obszar ograniczony jest łąkami nad rzeką Wiązownicą - dopływem Radomki. Na północ od Rdzuchowa równie zwarty obszar wsi Kolonia Rdzuchów (folwark - własność Jadwigi Dobieckiej i jej siostry Janiny która wyszła za Osińskiego , wieś i folwark do początku XX w. należała do Kietlińskich). Wieś z charakterystycznymi wąskimi 40-50 metrowymi ale czasami długimi na kilka kilometrów działkami pól rolniczych będących efektem poddziałów rodowych spuścizn na poszczególnych członków rodzin pierwotnych gospodarzy.

  
Sam nie wiem dokładnie od kiedy Kędzierscy pomieszkiwali w Rdzuchowie . Rodzinne przekazy wspominają coś o przodku który po awanturze z dziedzicem w jednej ze wsi spakował cały dobytek na wóz i przeniósł się do Rdzuchowa pod skrzydła innego dziedzica gdzie nie mogła go dosięgnąć ręka ciemiężcy. Ile w tym prawdy - nie wiem. Pańszczyzna  została zniesiona na tym obszarze przez cara Aleksandra II wraz z przyłączeniem Królestwa Polskiego do Rosji po upadku powstania styczniowego w 1864 roku. Tym samym ogromne rzesze chłopskie uzyskały możliwość swobodnej migracji (wolność osobistą uzyskali chłopi w 1807 r wraz z Kodeksem Napoleona, prawo to potwierdził car Aleksander po Kongresie Wiedeńskim w 1815r.). Pan Andrzej Bieńkowski w swoich badaniach nad muzyką tego regionu doszedł do początków XIX w gdzie występuje już Marcin Kędzierski, jeśli więc przekazy mówią prawdę to Kędzierscy w Rdzuchowie musieli pojawić się z końcem wieku XVIII kiedy zależność chłopa od dziedzica kwitła w najlepsze.
Faktem jest że od tamtego czasu ród rozrósł się i zasiedlił okoliczne wsie a po 2 wojnie światowej jego przedstawiciele rozjechali się po całym kraju. Kędzierskich i ich spadkobierców można spotkać dzisiaj w pobliskiej  Łodzi i Radomiu, Wrocławiu, Szczecinie i Gdyni jak i w okolicach Grudziądza. Niniejszą stronę internetową poświęcę wyświetleniu dziejów tego rodu od czasów bytności w Rdzuchowie do dnia dzisiejszego. Postaram się opublikować uzyskane dokumenty ze wszystkich możliwych źródeł i powiązać je w logiczną całość tak aby pozostali członkowie rodu jak i osoby zainteresowane mogły w pełni korzystać z zebranych informacji. Na stronach niniejszych przewijać się będą nazwiska Pańczaków, Dudów, Piecyków, Oraczów, Kasiaków, Iwańskich, Zagórów, Gajosów i Trelków z którymi Kędzierscy sąsiadowali i w mniejszym lub większym stopniu byli spokrewnieni.
Mam nadzieję że spodoba się Państwu ta strona i stanie się ona przyczynkiem do wskrzeszenia obrazu wsi którą moje pokolenie 50 - latków jeszcze znało z autopsji, gdzie drewniana chata kryta strzechą nie była rzadkością, gdzie pod drodze spotkać można było  kobiety w stylowych wełnianych pasiakach ze sznurem korali na szyi niczym w reymontowskich Lipcach a w sobotni wieczór można było usłyszeć charakterystyczne dźwięki skrzypiec, basów i bębenka w czarodziejskim transie przy ogrywaniu oberka dochodzące z pobliskich domostw.
 Stara chałupa chłopskie we wsi Rdzuchów Kolonia.   Stara chałupa chłopskie we wsi Rdzuchów Kolonia. 
Na zdjęciach:  Stare zabudowania chłopskie we wsi Rdzuchów Kolonia. Fotografie opublikowano za zgoda autora Pana Rafała Terknera.

Na zakończenie chciałbym serdecznie podziękować wszystkim przedstawicielom rodu którzy zechcieli podzielić się zasobami swoich domowych archiwów i przekazać mi cząstkę swojej wiedzy jak również zwrócić się z gorącym apelem do wszystkich którzy posiadają takowe o przesłanie ich kopii na moja skrzynkę poczty e-mail.
 
Oddzielne podziękowania składam Państwu Małgorzacie i Andrzejowi Bieńkowskim bez udziału których wzbogacenie tej strony o szeroki materiał dźwiękowy z nagraniami kapel, zdjęciowy i faktograficzny było by niemożliwe. Kłaniam się nisko, kaszkietem do ziemi (mężczyźni tego rejonu nigdy nie używali kapeluszy tylko kaszkietów).   
 
 
Jacek Krasnodębski . Gdynia 17.10.2011 

  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.